© Ragnar Knittel: ulica Kopernika

slubice.de & frankfurt.pl - prosto z mostu:

Melancholia i wiosna

(xan) Muzyka Bułgarów przy moście: niemieckie piosenki za europejskie pieniądze. Kolejka samochodów czekających na odprawę, nieduża, ale i nieustanna. Demontowanie Mostu Przyjaźni, powolne, głośne prace budowlane, odgłos padających kawałków betonu. Zmęczenie i niechęć strażników granicznych, czytających tanie zeszyty "Fantasy" i czekających na koniec zmiany. Głośno mówiący po niemiecku automat z lodami, do którego już nie można rzucać złotówek. Zegar słoneczny, stojący w cieniu drzew, parkomat drzemiący pośrodku nowego deptaku. Amerykański repertuar poniemieckiego kina Piast. Czekająca na nie wtajemniczonych gości straż miejska. Pisk opon przed London Pubem. Nad dachami gromada wracających z południa ptaków. Niepewne machanie ogonem pieska przydrożnego na ulicy Jedności Robotniczej, zwanej Zigarettenstrasse. Zniknięcie słupa ogłoszeniowego na rogu ulicy Mickiewicza, dawnego centrum żywej komunikacji. Dywan z drugiego brzegu pchany przez most na rowerze. Zagubione spojrzenia turystów szukających bazaru. Błysk słońca nad konstruktywistycznym dachem Collegium Polonicum. Elegancki statek pływający z Wrocławia do Szwajcarii, wiosenne tłumy Niemców, przybyłych po papierosy, drogowskaz: Zielona Góra 85 km, Gorzów 79 km, Frankfurt 1 km. Sadzenie różnorodnych drzewek do doniczek granitowych - część Ogrodu Europejskiego, owocu transgranicznej współpracy. Powrót studentów Viadriny na nowy semestr. Ciepły wiatr znad Odry i zapach gnijących, podmokłych łąk.

Tekst ukazał się 22.4.2002 w Gazecie Wyborczej.