© Ragnar Knittel: rynek

slubice.de & frankfurt.pl - prosto z mostu:

Właściwie i niewłaściwie

(xan) Właściwie Słubice są miastem polskim. Zameldowani są tu prawie tylko Polacy. Właściwie 17-tysięczne miasto jest miastem katolickim. Są dwa kościoły katolickie, znacząca większość społeczności przyznaje się do wiary rzymsko-katolickiej. Właściwie w Słubicach jest tylko jeden cmentarz: działający od 1945 roku cmentarz komunalny.

A "niewłaściwie" żyją tu Polacy, Ukraińcy, Bułgarzy, Rumuni, Niemcy, Turcy, Rosjanie, Litwini... "Niewłaściwie" jest ośmiu członków parafii augsbursko-ewangelickiej, która żąda oddania budynku po niemieckiej gminie ewangelickiej. Członkowie gminy chodzili przed wojną do kościoła na drugim brzegu Odry, a mieli tu swoją siedzibę. Jest paru Świadków Jehowy. Ukraińska rodzina Łysenków chodzi na mszę prawosławną do Frankfurtu, gdzie teraz mieszka wielu emigrantów z Rosji. Wśród nich jest sporo potomków Żydów, którzy założyli cztery lata temu na nowo gminę. Nie mają teraz nekropolii, dlatego że cmentarz żydowski był zawsze na Dammvorstadt, czyli przedmieściu wałowym w dzisiejszych Słubicach. Dziś po nim nie ma ani śladu. Jest tylko tablica postawiona w 600-letnią rocznicę cmentarza. "Niewłaściwie" za szosą rozciąga się jezioro, nad którym znajdował się dawny cmentarz, po którym również nie zostało śladu. Czasami gdzieś można jeszcze znaleźć fundament po dawnym nagrobku. Na początku lat 80. cały cmentarz protestancki razem z żydowskim zrównano z ziemią. Tuż obok zaczyna się obecny cmentarz komunalny, który "niewłaściwie" się znajduje w miejscu byłego cmentarza leśnego - frankfurckiej nekropolii dla bogatszych. Stary mur na skraju cmentarza jest pięknym symbolem obecnego stanu. Od strony cmentarza komunalnego wydaje się pięknym murkiem, ale z drugiej strony widać puste oczodoły po nagrobnych płytach. Długi mur, stojący w cieniu starych drzew, za który rzuca się śmieci. A "niewłaściwie" w Słubicach jest o wiele więcej cmentarzy. Prawdopodobnie na dzisiejszym osiedlu Słowiańskim kiedyś znajdował się pierwszy cmentarz protestancki. Na placu Bohaterów, który się zaraz po wojnie nazywał się placem Poległych, pochowano szczątki żołnierzy radzieckich - dziś nie wiadomo już, dokąd przeniesiono owe groby. Niedaleko stąd do końca 1945 roku znajdował się specłagier dla radzieckich i niemieckich żołnierzy podejrzanych o współpracę z faszystami. W nim prawdopodobnie umierały setki ludzi - gdzieś tu muszą być ich szczątki. A gdzie pochowano niemieckich dezerterów złapanych w ostatnich dniach wojny przy kontroli na moście i rozstrzelonych za ówczesnym domem strzeleckim, dziś zwanym Starym Kościołem? Nie wiadomo. Właściwie niewiele wiemy o miejscu, w którym żyjemy.

Tekst ukazał się 29.4.2002 w Gazecie Wyborczej.