© Ragnar Knittel: ulica Kopernika

slubice.de & frankfurt.pl - prosto z mostu:

Święto i żałoba

(xan) Święto Pracy na ulicy Jedności Robotniczej, zwanej Zigarettenstra§e. Słubice świętują na nowym deptaku, wyłożonym kostką granitową, która udaje stary bruk. Na latarniach przypominających lata 80. biało-czerwone flagi. Na scenie zespoły dziecięce i młodzieżowe. Za biblioteką nowa plastyka pod nazwą "Integracja": dwie ogromne kostki granitowe, przyszyte do siebie przez artystkę symbolicznie sztywną nitką, a w górnym kamieniu wbita metrowa igła ze stali szlachetnej. Na plakacie przy rondzie warszawska grupa artystyczna "tworzywo" nałożyła grubą pionową kreskę w błękitnym kolorze oraz napis: "toleranzgrenze - granica tolerancji". Przed nim w kolejce czekają kierowcy na odprawę do UE. Po drugiej stronie rzeki trwa "Święto mostu", zorganizowane przez związki zawodowe i partie polityczne. Wymiana gestów przyjaźni. Stary most leży w gruzach. Po niemieckiej stronie flagi opuszczone do połowy masztu - cały kraj przeżywa tragedię masakry w szkole w Turyngii. Przy Collegium Polonicum flagi RP, UE i RFN powiewają wysoko. Następnego dnia słubiczanie odpoczywają po pierwszej części "wielkiej majówki", późnym popołudniem niektórzy się wybierają na zakupy do Niemiec. Kiedy wracają, czarno-czerwono-złota flaga przed Collegium Polonicum wisi w połowie masztu. W dzień konstytucji Słubice znów świętują, na stadionie rolniczaka. A na moście ruch niesamowity. Niemcy się obudzili. Zaczyna się powoli sezon na szparagi. Przyjeżdżają, aby robić na bazarze zakupy. Tymczasem mnóstwo Polaków wybiera się w drugą stronę: do frankfurckich sieci handlowych. Flaga niemiecka wciąż w połowie masztu. A nad nią wysoko flagi Polski i UE. 250 kilometrów stąd, w miejscu tragedii, trwa ceremonia żałobna. A na ulicach Słubic już po południu włóczą się pijani Niemcy i Polacy. Zaczyna się noc dyskotek. Brzęk butelek, krzyki przechodniów, nawoływania małolatów, pisk opon. Dudnienie przenika aż na drugi brzeg. Nad ranem czarno-czerwono-złota flaga sprzed Collegium Polonicum zniknęła.

Tekst ukazał się 6.5.2002 w Gazecie Wyborczej.