© Ragnar Knittel: ulica Kopernika

slubice.de & frankfurt.pl - prosto z mostu:

Bój pokoleń

(xan) Na ulicy Jedności Robotniczej w Słubicach za pieniądze UE powstał nowy deptak, przy nim ładny, ale mały parking. Otóż nowe miejsce okazało się idealne na biznes, do tej pory prowadzony na moście. Wtedy obroty były bezpośrednio uzależnione od ruchu granicznego. Biznes kwitł tylko w piątki i niedziele. Zawsze byli chętni do chodzenia z gąbką i flaszką do polewania samochodowych szyb. Nowy parking znacznie polepszył sytuację miejscowych czyścicieli. Jak zaobserwował mój kolega Bernd ze swojego balkonu, teraz Mahomet nie musi chodzić do góry, góra sama przychodzi do niego. A Mahomet z przysłowia siedzi spokojnie przy piwie. Dlatego też miejsca na ławce tuż obok parkingu są dziś cenniejsze niż kiedykolwiek. Jako pierwszy zajął sobie ławkę starszy mężczyzna w rozerwanej koszulce. Zawsze tu rządził. Po paru tygodniach funkcjonowania punktu mycia szyb pojawili się młodzi pomocnicy, którzy z szefem pijali piwo, a czasami, kiedy miał coś ważnego do załatwienia, zastępowali go w pracy. Aż nadszedł dzień, kiedy wyszkolona młodzież stwierdziła, że pora zerwać niepisany kontrakt. Rozpoczęła się kłótnia, którą usłyszeli wszyscy mieszkańcy ulicy Jedności Robotniczej. Apogeum kłótni przypadło w momencie, kiedy starszy pan krzyczał do młodego chcącego zabrać mu pracę: - Jestem wolny człowiek. Rozeszli się, młodzi przejęli biznes, ale po paru dniach znów wspólnie ze starszym panem wzięli się za interes.

Tekst ukazał się 9.9.2002 w Gazecie Wyborczej.