© Ragnar Knittel: kobieta na tle miasta

slubice.de & frankfurt.pl - prosto z mostu:

Melodia miasta prosto z przyczepy

(xan) Miasto-pustynia, zastawiona blokami oraz jedynym wieżowcem. Tam, gdzie kiedyś było śródmieście, na półpiętrze przy byłym domu handlowym stoi przyczepa. Przy niej namiot typu "impreza letniskowa", w nim ludzie na dnie, pijący przez cały dzień, niedaleko stąd szmuglerzy czekający na klientów, papierosy ukryte w krzakach, za rogiem patrol Straży Granicznej. Słońce zachodzi, a nad wieżowcem podnoszą się setki wron.

"Półpiętro" - nowy film Andreasa Dresen opowiada codzienną historię o tęsknocie za miłością. Ta historia mogłaby się wydarzyć wszędzie, ale reżyser widział ją w tej właśnie scenerii dwumiasta nad Odrą.

Choć historia toczy się głównie we Frank-furcie, przecież nie mogło zabraknąć ani wątku granicy - jedna z bohaterek pracuje na terminalu, ani Słubic, które pojawiają się jako tło romansu rozgrywającego się - jak tego wymagały realia lat 90. - w hotelu Polonia przy słynnym trójkącie bermudzkim. W jednym z najpiękniejszych kadrów filmu zakochana para spaceruje na wale przy Starej Odrze, w tle panorama Frankfurtu.

Co zobaczyliby widzowie, gdyby zrobić zbliżenie? Czy w centrum byłaby otwierana za miastem w szczerym polu nie wybudowana inwestycja - obietnica ratunku dla śmiertelnie chorej gospodarki?

Czy sercem miasta pokazanego przez Dresena jest jednak owa przyczepa na "półpiętrze" - jej właściciel, jego rozpadająca się rodzina i jego klienci?

Metatekstem miasta są nadawane codzienne przez jednego z bohaterów z radiostacji na 24. piętrze wieżowca namiętne horoskopy. I melancholijna melodia, która się przewija przez cały film - zaczyna się cicho, cicho, rozwija się powolutku, aż cała orkiestra zagra ją w namiocie pełnym pijaków.

Oto melodia miasta.

Tekst ukazał się 25.11.2002 w Gazecie Wyborczej.