© Ragnar Knittel: rynek

slubice.de & frankfurt.pl - prosto z mostu:

Ściana zachodnia

Słubice są miastem połamanym w sobie. Choć podczas wojny niewiele budynków zostało zniszczonych, to wiele bocznych ścian świadczy o losie domów znajdujących się dziś nie wzdłuż ulicy, a wręcz przeciwnie, pod kątem prostym. Właśnie na tych ścianach znajdują się dziś dokumenty historii młodego miasta. Oto była poczta, na ścianie której biały gołąb rysuje linię Odry i Nysy, a nad nią napis już bardzo wybielony: "poczta łączy narody". A więc najważniejszy moment powstania miasta, nowa granica została wpisana do wizerunku miasta jako symbol pokoju, który jednocześnie dostarcza pocztę przyjaznym narodom. Do Frankfurtu wtedy też obowiązkowo trzeba było wysłać list. Most przecież przez długie lata był zamknięty. Na byłym ratuszu, dziś powstają w tym miejscu hotel oraz restauracja, jeszcze niedawno można było obejrzeć wybarwiony pierwotny wariant herbu słubickiego. W połowie składa się on z frankfurckiego koguta oraz orła piastowskiego, aby nie zostawić wątpliwości, do kogo należy miasto. Na wielu innych ścianach znajduje się dziś również historyczna reklama największego pracodawcy sprzed lat, dzięki któremu ta miejscowość stała się miastem, do którego przyjeżdżało wielu z całego kraju, aby znaleźć pracę. Ale czasy KOMES-u dawno się skończyły, dziś w gminie bezrobocie sięga 20 proc. Najciekawsza ze wszystkich ścian dla oka historycznego jest dawna mapa miasta rozrysowana na ścianie domu przy stacji PKS-u, choć została częściowo zakryta nowym cyfrowym zegarem, który również pokazuje temperaturę. Można jeszcze dostrzec najważniejsze ulice: Armii Czerwonej, Wilhelma Piecka, Jedności Robotniczej. Umieszczono symbole w nielicznych miejscach, gdzie znajdowały się hotele i restauracje. Tego miasta już nie ma.

Choć Słubice wydają się wybitnie postkomunistycznym miastem, to w ciągu ostatniej dekady wiele się zmieniło. Trudno przypomnieć sobie stare przedwojenne przedmieście, natomiast łatwo wyobrazić sobie Słubice socjalistyczne, można czytać po ścianach miasta.

Ale i ono odchodzi, niedawno gołąb pokoju znikł z miasta nad Odrą. Ściana została na nowo pomalowana - na różowo

Tekst ukazał się 2.12.2002 w Gazecie Wyborczej.