© Ragnar Knittel: wieczor

slubice.de & frankfurt.pl - prosto z mostu:

Ulica czy promenada?

(xan) Słubice i Frankfurt mają wspólny cel: w przyszłym roku chcą pokazać światu ponadgraniczną współpracę polsko-niemiecką wyższej klasy. Cały świat, łącząca się Europa, a na pewno oba kraje będą obserwować wspólne Dni Hanzy oraz obchody 750-lecia Frankfurtu. Różne komitety, specjalne biura oraz wielu zwykłych obywateli pracuje nad realizacją "Strategii 2003". Po pierwszych rozczarowaniach po obu stronach rzeki współpraca między obu miastami zmieniła się na lepsze. Jakość tej nowej współpracy ocenić będzie można w przyszłym roku. Program i przebieg zdarzeń będą właściwym świadectwem, jak Niemcy i Polacy sąsiadują ze sobą na progu XXI wieku - czy wciąż muszą namiętnie powtarzać jak mantrę stary życzeniowy slogan: "niech żyje polsko-niemiecka przyjaźń", bo stosunki między obu miastami nadal polegają na propagandzie europejskiej, na udawaniu sympatii, na braku wiedzy o sobie nawzajem, czy też rzeczywiście ze sobą rozmawiają, naprawdę się znają.

Ostatnio doszło we frankfurckiej radzie miejskiej do starcia między różnymi frakcjami, dlatego że pracownicy ratusza proponowali zmienić nazwę krótkiego odcinka ulicy Rosa-Luxemburg-Stra§e na Slubicer Stra§e. Miasta wcześniej uzgodniły, że każdy u siebie nazwie jedną z głównych ulic na cześć sąsiada. Podczas gdy w Słubicach przy przyszłej ulicy Frankfurckiej będzie znajdować się tak prominentna instytucja jak Collegium Polonicum, to przy tej części Rosa-Luxemburg-Straße, od mostu granicznego do McDonald'sa nie stoi żaden znaczący dla miasta budynek. A w blokach z lat 60. już prawie nikt nie mieszka. Frankfurccy postkomuniści zaproponowali więc, aby zamiast tego reprezentacyjny pasaż nadodrzański przemianować na Slubicer Oderpromenade. To mądry pomysł. Potwierdza również powtarzaną przeze mnie przy każdej okazji tezę, iż rzeczywiście Słubice i Frankfurt nie pozostaną na zawsze miastami podzielonymi, ale będą się w przyszłości coraz bardziej zrastać. Wygląda na to, że na razie to Słubice powoli powiększają się w stronę Frankfurtu. Niedawno na słubickiej poczcie pojawiła się pocztówka miasta, na której wśród innych zdjęć jest także widok wspomnianej promenady po frankfurckiej stronie. Widocznie ta sama myśl pojawiła się po obu brzegach jednocześnie. To dobry znak.

Tekst ukazał się 16.12.2002 w Gazecie Wyborczej.