© Ragnar Knittel: rynek

slubice.de & frankfurt.pl - prosto z mostu:

Lebusker, Lubuser, Lebuskie

(xan) Jak tłumaczyć "Ziemia Lubuska", "województwo lubuskie" lub "Lubuskie Lato Filmowe" na język niemiecki? Wydaje się, że to sprawa prosta i tłumacze przecież powinni wiedzieć. Ale widocznie tylko mały procent zarówno polskich, jak i niemieckich tłumaczy zdaje sobie sprawę z wagi tego kłopotliwego szczegółu. Dlatego w oficjalnych dokumentach pojawiają się wciąż dziwaczne sformułowania, jak "Woiwodschaft Lebusker Land" lub "Lubuser Filmsommer". Jeżeli raz się one pojawią w informacji prasowej poważnej instytucji, dziennikarze prędko się uczą i wkrótce piszą o "Lebuskie Land" lub "Lubusker Woiwodschaft". Przy tym byłoby najłatwiej użyć terminu "Lebuser Woiwodschaft". Problem jednak w tym, że miejscowość Lebus (po polsku Lubusz) leży na niemieckim brzegu Odry. A więc Niemcy "Lebuser Land" kojarzą wyłącznie z najbliższą okolicą byłej siedziby biskupstwa. Dla nich średniowieczna kraina, na której żyły słowiańskie plemiona (i nie tylko) po obu stronach rzeki, znajduje się tak samo daleko jak dla mieszkańców dzisiejszej Ziemi Lubuskiej miasteczko Lebus. A więc "Lebuser" i "Lubuskie" nie są odpowiednikami - dzieli je zimna wojna. Za drobnym kłopotem tłumaczenia słowa kryje się sprawa historycznego podziału regionu. Dziś istnieją dwie oddalone od siebie części. Sam fakt, że w Lebus nie działa nawet prom, jak przed wojną, jest ilustracją tego zjawiska. Dla mieszkańców Lebus "województwo lubuskie" jest tylko romantycznym i dalekim krajobrazem lasów i pól. A tam gdzieś za łąkami kryje się mała wieś Nowy Lubusz. Dla miejscowych chłopów z kolei "Lebuser Land" jest również nieznaną krainą - jakimś miasteczkiem na wysoczyźnie nadodrzańskiej. Jest oczywiście wspólna strategia obu hemisfer Euroregionu, aby umacniać wspólną tożsamość: tę 'lubuską" i tę "Lebuser". Prócz tego Ziemia Lubuska została ogłoszona teraz europejskim krajobrazem roku. Ale kto o tym wie i komu się chce dobrowolnie czytać odpowiednie publikacje? Póki żyjemy w podzielonej świadomości, należy więc poprawnie stosować formułę "Woiwodschaft Lubuskie" lub "Lubuskie Filmsommer". Są to bardzo dokładne przekłady i dlatego powinny być standardem dla wszelkich tłumaczeń. Nie wiem natomiast, jak ma być z "Ziemią Lubuską" - "Lubuskie Land" niestety brzmi okropnie. Nie zostaje więc nic innego, niż stosować "Lebuser Land", jak gdyby chodziło o jeden region.

Tekst ukazał się 13.1.2003 w Gazecie Wyborczej.